mdn-wyroznienie

Dziś mija 81. rocznica śmierci Marii de Naglowskiej. Poniżej przedstawiam wstęp, który napisałem do wydanej przez Lashtal Press jej książki Światło i seks.

 

Sataniczna Sofia

 

Dołożę wszelkich starań, by osiągnąć oświecenie. Uczynię to z pomocą kobiety, która wie, jak kochać mnie miłością dziewicy. […] Wraz z kompanami będziemy zgłębiać inicjacyjne tajniki miłosnego aktu, podczas którego żar przemienia się w światło. To w tym świetle pojawia się Lucyfer, który opuszcza sataniczne cienie męskości[1].

 

mdn-1

Magia seksualna zawsze wzbudzała wiele kontrowersji, za których rozpowszechnianie byli odpowiedzialni zazwyczaj ludzie niedoinformowani, ignoranccy bądź fanatyczni w swej bigoterii. Naukom Marii de Naglowskiej nie udało się uniknąć podobnego losu. Większość informacji na temat jej systemu pochodzi z mało wiarygodnych źródeł i często można uznać za plotki.

Kim była bohaterka prezentowanej tu książki? Maria de Naglowska[2] urodziła się 15 sierpnia 1883 roku w Petersburgu. W wieku dwunastu lat została osierocona. Matka Marii, Katarzyna Kamaroff, zmarła na nieznaną nam chorobę, zaś ojciec, generał-gubernator Kazania, został otruty przez jednego z rosyjskich nihilistów. Dziewczynką zaopiekowali się krewni i zapewnili edukację w prestiżowym Instytucie Smolnym dla Szlachetnie Urodzonych Panien.

Niektóre źródła podają, iż to jeszcze w tym okresie Naglowska poznała Grigorija Jefimowicza Rasputina (1869–1916), faworyta rodziny cara Mikołaja II, uzdrowiciela, hedonistę i szalonego mistyka w jednej osobie[3].

Przypuszcza się, że Naglowska – albo dzięki kontaktom z Rasputinem, albo niezależnie – weszła w kontakt z religijną sektą chłystów. Struktura gmin chłystów i przebieg radienii może okazać się kluczowy w zrozumieniu nauk Naglowskiej, dlatego warto poświęcić im kilka zdań. Grupa ta powstała w 1645 roku, kiedy jej założyciel Daniła Filipowicz ogłosił się wcieleniem Boga i rozpoczął głoszenie dwunastu nowych przykazań, które miały zastąpić dotychczasowy dekalog. Nazwa sekty pochodzi od słowa „chłosta”, albowiem biczowanie stanowiło jedną ze stosowanych przez jej członków praktyk.

Poglądy chłystów można przyrównać do herezji wczesnochrześcijańskich. Ich gminy nazywały się „okrętami”, a na ich czele stawali „sternik” oraz „sterniczka”. Sternik nazywany był również nauczycielem, prorokiem oraz Chrystusem. Sterniczka natomiast przyjmowała nowych członków gminy i przewodziła radieniom, do których dopuszczano jedynie wtajemniczonych członków wspólnoty. Obrzędy chłystów miały polegać na wprowadzaniu się w trans za pomocą litanii, modlitw i ekstatycznych tańców kołowych połączonych z wzajemnym biczowaniem, których kulminacją były orgie. Warto zauważyć, iż seksualne praktyki były dopuszczane jedynie w kontekście religijnym – w trakcie obrzędów grzech przemieniał się w bożą łaskę[4]. Paradoksalnie chłyści byli ascetami, wegetarianami i wstrzymywali się od spożywania wina, a nawet kawy i herbaty.

mdn-2

Maria wyjechała do Berlina, a następnie do Genewy ze swym kochankiem Moisejem Chopenko. Na małżeństwo w Rosji para nie otrzymała pozwolenia od arystokratycznych członków rodziny Marii, gdyż Moisej był Żydem i to w dodatku biednym. Ich małżeństwo nie trwało długo – około roku 1910 Moisej opuścił żonę i trójkę dzieci (Aleksandra, Marię i Andrzeja) i wyjechał do Palestyny, gdzie oddał się pracy na rzecz ruchu syjonistycznego[5]. Maria walczyła o przetrwanie, nauczając w prywatnych szkołach Genewy, publikując i tłumacząc materiały pedagogiczne. Udało się jej ukończyć studia i rozpoczęła pracę jako dziennikarka. Wyrażane w artykułach libertyńskie poglądy już wkrótce doprowadziły Naglowską do uwięzienia[6]. Kilkukrotne próby osiedlenia się w innych miastach Szwajcarii spełzły na niczym: Naglowska została wydalona z tego kraju i w 1920 roku przybyła do Rzymu. Tam kontynuowała studia nad ezoteryką i seksualnością jako duchową dyscypliną[7]. Jej zainteresowania doprowadziły do spotkania z Juliusem Evolą (1898–1974), który prawdopodobnie zainspirował ją koncepcją kali jugi, „mrocznego wieku”, w którym według hinduskich pism ma obecnie znajdować się świat. Okres ten charakteryzuje się skrajnym materializmem i pogardą dla duchowości. Proponowana przez Naglowską koncepcja trzeciego terminu trójcy poniekąd odzwierciedla poglądy hinduistyczne w tym kontekście, a także wskazuje na potęgę pierwiastka kobiecego (w hinduizmie mahawidja, a w kabale szechina) w procesie zbawienia człowieka. W swoich pismach Naglowska jednak odcinała się oficjalnie od filozofii Wschodu i twierdziła, że jej doktryna trzech terminów dotyczy paradygmatu zachodniego – pierwszy termin odnosi się do judaizmu (epoki Ojca), drugi do chrześcijaństwa (epoki Syna), zaś trzeci do nowej ery Matki, w której zbawienie odbywa się poprzez żeńską seksualnością[8]. Niemniej trudno nie zauważyć w koncepcjach Naglowskiej pewnych naleciałości wschodnich, zwłaszcza w kontekście jej studiów nad przesiąkniętą nimi teozofią.

Niektórzy badacze twórczości Naglowskiej podejrzewają również, iż była kochanką Evoli oraz współautorką poematów opublikowanych pod jego nazwiskiem w 1920 roku pod tytułem Le Parole Oscure du Paysage Interieur[9].

W 1925 roku najstarszy syn Marii, Aleksander, dostał pracę w Aleksandrii. Maria wyjechała wraz z nim i pracowała tam jako redaktorka gazet „Reforme”, „Alexandrie d’Egypte” i „Alexandria Stock Exchange”. Tam też przyłączyła się do Towarzystwa Teozoficznego H.P. Bławatskiej.

Cztery lata później Naglowska przeprowadziła się do Paryża i zamieszkała w bohemiańskiej dzielnicy Montparnasse. Miejscowi artyści, polityczni radykałowie i wszelakiej maści okultyści nazywali ją Sofią z Montparnasse. Nie wiadomo, z czego Naglowska się utrzymywała – władze francuskie odmówiły wydania jej pracowniczej wizy, a za swe nauki nie pobierała pieniędzy[10]. Niewykluczone, iż otrzymywała pomoc od członków swej rodziny.

W 1931 roku Naglowska przełożyła dzieło Magia Sexualis amerykańskiego różokrzyżowca Paschala Beverly Randolpha (1825–1875). Nauki Randolpha miały olbrzymi wpływ na kształtowanie się poglądów wybitnych przedstawicieli europejskiej tradycji hermetycznej i różnych grup okultystycznych, między innymi Ordo Templi Orientis. W trakcie podróży po Bliskim Wschodzie Randolph miał być inicjowany przez grupę fakirów zamieszkujących w pobliżu Jerozolimy. Prawdopodobnie byli nimi członkowie mistycznego stowarzyszenia Nusa’iri prześladowanego przez ortodoksyjny Islam za praktykę gnostyckich rytuałów seksualnych[11].

mdn-3

Należy podkreślić, iż edycja Naglowskiej nie jest ścisłym tłumaczeniem dzieła Randolpha. Książka zawiera wiele fragmentów napisanych przez samą Naglowską, która mimo to utrzymywała, iż były to nauki Randolpha przekazywane ustnie.

„Sofia” zamieszkała w jednym z hoteli, w którym organizowała swoje spirytystyczne seanse, „złote msze” i seksualne inicjacje. Regularnie spotykała się z przedstawicielami paryskiej awangardy w „okultystycznych kafejkach” La Coupole i La Rotonde, a w wynajętym w pobliżu na środowe wieczory studio dawała wykłady dla średnio 30–40 słuchaczy. Naglowska przedstawiana była jako Arcykapłanka Miłości świątyni Trzeciej Ery, a wśród prezentowanych przez nią zagadnień znajdowały się między innymi: „Magia i seksualność: czym jest magiczne spółkowanie” oraz „Magiczny wąż”[12]. Po zakończeniu oficjalnej części spotkania, grupa jej najbliższych studentów udawała się do jej hotelu, by praktykować rytuały magii seksualnej Braterstwa Złotej Strzały…

mdn-4Braterstwo Złotej Strzały (Confrérie de la Flèche D’or) zostało założone przez Naglowską w 1932 roku. Idee braterstwa wyrażone na łamach jej pisma „La Flèche”[13] zostały poniekąd podsumowane w „Przykazaniach trzeciego terminu trójcy”:

  1. Odnajdziesz Boga w sobie, we wszystkim wokół i w całym Wszechświecie. Wszystko, co widzialne i niewidzialne jest wynikiem życia Boga – jedynej istoty, która może powiedzieć „Jestem”.

  2. Będziesz traktował siebie jako służącego Życia, twego Boga, który jest Bogiem twego Życia. Nie będziesz czcił żadnej widzialnej ani niewidzialnej siły pośredniej. Ktokolwiek czci pośrednie moce, ten do nich należy i umiera wraz z nimi. Należysz do Tego, Który JEST, nie do tego, który „był”.

  3. Nie obdarzaj swego Boga Życia żadnym imieniem, albowiem imię jest więzieniem, a Bóg nie ma granic. Imię wypowiada się wraz z oddechem, który przemija i za każdym razem jest zastępowany tym samym, lecz zarazem innym oddechem. Żadne imię nie jest wieczne. Nie możesz obdarzyć imieniem Tego, Który trwa wiecznie.

  1. Wzniesiesz świątynię, by czcić swego Boga Życia. Jesteś nieczysty i musisz mieć miejsce, w którym można zmyć twe nieczystości[14].

O ile pierwsze trzy przykazania mają jasne przesłanki filozoficzne, o tyle czwarte wymaga już konkretnych instrukcji, które znaleźć można w naukach Braterstwa Złotej Strzały.

„Świątynia”, o której wspomina Naglowska, może być fizycznym ciałem aspiranta. Trening (czytaj: zmycie nieczystości) miał zapewnić już pierwszy stopień braterstwa: „Dozorca pracujący na Podwórzu”.

Po przejściu przygotowań pod okiem przełożonego, Dozorca doświadczał lustracji (oczyszczenia) i przechodził sprawdzian przed Zgromadzeniem Wojowników, by następnie zostać wpuszczony na Dwór Bractwa Rycerzy Złotej Strzały, który składał się z członków drugiego stopnia, zwanych Wolnymi Myśliwymi, i członków trzeciego stopnia, zwanych Szlachetnymi Wojownikami[15].

Książka Światło i seks, której pierwsze wydanie ukazało się w 1932 roku, składa się niejako z dwóch części. Pierwsza jest ogólnym wprowadzeniem w doktryny trzeciego terminu trójcy i satanizmu Naglowskiej. Druga część ma charakter praktyczny i przedstawia proces wtajemniczenia w pierwsze stopnie Braterstwa Złotej Strzały.

mdn-5

Satanizm prezentowany przez Naglowską po dzień dzisiejszy wzbudza wiele kontrowersji także wśród okultystów. Julius Evola w książce Eros Mysteries of Love: The Metaphysics of Sex pisze, iż Naglowska zwyczajnie chciała szokować swoich czytelników, a jej odniesienia do satanizmu miały na celu wzbudzenie skandalu[16]. Być może byłoby tak, gdyby Naglowska traktowała Szatana jedynie jako formę buntu, wyzwoliciela z kajdan moralnej zgnilizny oferowanej przez chrześcijaństwo. Szatan w naukach „Sofii” symbolizował jednak coś więcej: był antytezą stworzenia. Na poziomie magii seksualnej ma to duże znaczenie w kontekście nauczanych w Braterstwie Złotej Strzały technik kontroli orgazmu, które polegały na ukierunkowaniu strumienia seksualnych energii poza sferę prokreacji. W satanizmie Naglowskiej możemy dostrzec również lucyferyczne pierwiastki – w książce Le mystère de la pendaison Szatan jest symbolem pragnienia radości i wolności: „Moi Bracia, Szlachetni Wojownicy Złotej Strzały powiadają: Szatan zamieszkiwał w Wolnym Człowieku. Zawsze pragnął wiecznej radości”.

Instrukcje przekazywane w drugiej części Światła i seksu można rozpatrywać na różnych poziomach:

  • Dosłownie jako faktyczną historię inicjacji, której doświadczali członkowie Braterstwa.
  • Jako metaforę inicjacji, w której postaci i przedmioty są symbolami procesów psychicznych zachodzących w adepcie bądź projekcjami owych procesów.
  • Jako rytualny akt magii seksualnej o charakterze orgiastycznym, który przedstawiono pod zasłoną metafor[17].

Ostatni poziom interpretacyjny potwierdza opis „Złotej Mszy” przedstawiony na łamach „La Flèche”:

W Świątyni Trzeciego Terminu kapłanki i kapłani Wniebowstąpienia dokonają aktu odkupienia.

Należy dobrać siedmiu mężczyzn i trzy kobiety. Wszyscy mają być zdrowi na duchu, w sercu i na ciele. Wykonają akt miłości, tak jak ten, który ma na celu przedłużenie ludzkiego gatunku.

Ryt o poważnej naturze zostanie poprzedzony zaśpiewami, muzyką i dyskusjami zgodnymi z Nową Prawdą. Uczestnicy będą pili świąteczne wina, albowiem jest to ryt radości, która przyćmi zbyt długie już panowanie smutku.

Arcykapłanka i głosicielka nowego Terminu da sygnał do rozpoczęcia i zakończenia rytu. To przez nią zostanie rozlana na kongregację boska energia, uwolniona poprzez cielesny kontakt w sanktuarium.

Kobiety i mężczyźni tworzący kongregację skorzystają moralnie i duchowo, a ich witalna energia zostanie wzmocniona i uświęcona[18].

naglowska

Kolejna książka Naglowskiej – Le mystère de la pendaison („Misterium wisielca”) – ukazała się w 1934 roku. Przedstawiała proces wtajemniczenia kapłanek, a także inicjację na trzeci stopień braterstwa poprzez rytuał powieszenia i inne praktyki powiązane z sensoryczną deprywacją. Rytuał wisielca, podobnie jak Złota Msza, podlega wielopoziomowej interpretacji. Niewykluczone, iż akt powieszenia, czyli zawieszenia pomiędzy życiem i śmiercią, jest symbolem stymulacji seksualnej, podczas której nie dochodzi do ejakulacji[19]. Technik związanych z magicznym ukierunkowaniem podniecenia nauczał między innymi Randolph. Zostały one również wykorzystane i rozwinięte w praktykach magii seksualnej Ordo Templi Orientis[20].

le-myster-de-la-pendaison

W 1935 roku Maria miała wizję swojej własnej śmierci. Przekonana o zbliżającym się końcu zaprzestała swych nauk, pożegnała się z uczniami i współpracownikami i wkrótce przeprowadziła się do swej córki do Zurychu. Zmarła 17 kwietnia 1936 roku w wieku 52 lat.

„Sofia z Montparnasse” nie tylko przewidziała własną śmierć, lecz także wybuch drugiej wojny światowej[21]. Wizje nawiedzające jej umysł były niepokojące – była przeświadczona, że nikt nie podejmie się kontynuacji jej przekazu przez kolejne dwa pokolenia. W tym samym czasie Maria wierzyła, iż gromadzące się nad światem czarne chmury stanowią część Wielkiego Planu i są niczym innym jak kolejnym zakrzywieniem na drodze do zakreślenia doskonałego Trójkąta Trzeciego Terminu.

Maria de Naglowska pozostawiła jednak po sobie dziedzictwo, które chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się skromne, nie rozeszło się (i nie rozchodzi!) bez echa. Jej nauki miały wpływ na ruch surrealistyczny. Lexique succint de l’erotsime z Międzynarodowej Wystawy Surrealistów, która odbyła się w Paryżu 1959 roku, wymienia Naglowską jako źródło inspiracji. Na jej seanse i prelekcje regularnie przybywali: poeta i malarz surrealistyczny Camille Bryen, poeta hermetyczny Claude d’Ygé Lablatinière, filozof-okultysta Jean Carteret, a także inni przedstawiciele awangardy: Man Ray, William Seabrook[22], Michael Leiris, Georges Bataille[23] i André Breton. Biografię „Sofii” napisał inny surrealista i krytyk sztuki Sarane Alexandrian[24].

W świecie anglojęzycznym nauki Naglowskiej wywarły wpływ szczególnie na książki Roberta Northa – The Illustrated Grimoire, The Satanic Rituals oraz The Occult Mentors of Maria de Naglowska – które ukazały się nakładem The New Flesh Bookstore. Niestety uważa się, iż duża część prezentowanych w nich materiałów sfabrykowano bądź oparto na nierzetelnych źródłach. W 2011 roku wydawnictwo Inner Traditions opublikowało pierwsze profesjonalne przekłady dzieł Naglowskiej, łącznie z jej „tłumaczeniem” Magia Sexualis Randolpha. Edycje te zostały wzbogacone wstępem i komentarzami Donalda Traxlera oraz Hansa Thomasa Hakla.

Nauki Satanicznej Sofii zaczynają zataczać coraz większe kręgi, czego przykładem jest książka, którą Czytelnik obecnie trzyma w dłoniach. Czyżby dwa pokolenia po śmierci Naglowskiej nadszedł czas na ponowne ogłoszenie jej Dobrej Nowiny?

 

Krzysztof Azarewicz,

La Rotonde Cafe, Montparnasse, Paryż,

kwiecień 2013

 

PRZYPISY

[1] Fragment rytuału Braterstwa Złotej Strzały. Cyt. za: Gareth J. Medway, Lure of the Sinister: The Unnatural History of Satanism, University Press 2001, s. 19.

[2] Tak naprawdę Marija Dmitrevna Naglovskaja. Zaskakujące, że żaden z nowożytnych badaczy Naglowskiej nie wspomina o jej pełnym rosyjskim imieniu i nazwisku.

[3] W 1931 roku Naglowska przełożyła napisaną przez Arona Simanowicza biografię Rasputina na język francuski.

[4] Nicholas i Zeena Schreck porównują praktyki chłystów do tantrycznych rytów wama marga: „Obie techniki wykorzystują kopulację jako proces samoubóstwienia. Seksualna ekstaza chłystów nie prowadzi do utożsamienia z Śiwą i Śakti, lecz do przeobrażenia męskiej świadomości w Chrystusową, zaś żeńskiej w świadomość Dziewicy Maryi. Taki akt duchowego kazirodztwa pomiędzy ubóstwionymi ludźmi przywodzi również na myśl agape praktykowaną przez libertyńskich gnostyków, gdzie mężczyzna przeobrażał się mistycznie w Chrystusa, zaś jego partnerka w Sofię. Chłyści, podobnie jak gnostycy, interpretowali misterium seksualnego oświecenia w kategoriach zstąpienia świętego ducha w fizyczne ciało” – N. Schreck, Z. Schreck, Demons of the Flesh. The Complete Guide to the Left Hand Path Sex Magic, Creation Books 2002, s. 188.

[5] Wiara Moiseja była jednym z powodów sprzeczek rodzinnych. Maria nie chciała pozwolić na obrzezanie synów.

[6] Marię podejrzewano również o szpiegostwo na rzecz bolszewików. Patrz przypis 9.

[7] We Włoszech Naglowska miała ponoć spotkać także rosyjskiego emigranta, który wprowadził ją w różne okultystyczne tradycje. Nazwisko owej osoby, a także natura spotkań nie są udokumentowane i mogą być wymysłem Naglowskiej, mającym dopomóc jej w stworzeniu duchowego autorytetu. Praktyka powoływania się na tajemnych przywódców i mędrców, których nikt nie mógł spotkać za wyjątkiem wybranego ucznia, była nader często stosowana wśród teozofów oraz przedstawicieli różnych ruchów magicznych przełomu XIX i XX wieku.

[8] H.T. Hakl, Maria de Naglowska and the Confrerie de la Fleche D’or, „Politica Hermetica nr 20. L’Ésotérisme au Féminin”, L’Age dHomme, 2006,  s. 113-118.

[9] Tenże, Maria de Naglowska. A Protagonist of Sexual Magic in the Early Twentieth Century, w: Maria de Naglowska, The Light of Sex. Initiation, Magic, and Sacrament, Inner Traditions 2011, s. xi.

[10] Problemy Naglowskiej w Szwajcarii i Francji (a być może nawet wcześniej we Włoszech) mogły mieć źródło w działalności jej brata Aleksandra Dmitrevicia Naglovskijego (1885–1968?). Inżynier z zawodu, komisarz ds. dróg w Okręgu Petersburskim (1918) i członek „Wspólnoty” Grigorija Zinowiewa, Aleksander Naglovskij był przedstawicielem Misji Handlowej Sowietów we Włoszech. Jego nazwisko (Alessandro Naglowski) widnieje w zapisach archiwalnych z 1922 roku. Przebywał tam zatem w tym samym okresie co Maria. Władze włoskie odmówiły wydania wizy ich ciotce Elenie Mezeninovej, uznając Aleksandra za bolszewickiego agenta i propagatora. Aleksander wyemigrował później do Paryża, gdzie pracował dla gazet „Sovremennie zapisk” i „Novyj żurnal”. Patrz: Włoskie Centralne Archiwum Państwowe, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Dyrekcja Generalna Bezpieczeństwa Publicznego, Spraw Ogólnych i Zastrzeżonych, 1922, sygn. A11, b. 13, f. Megeninoff Elena n. 36.

[11] Dla Randolpha orgazm był krytycznym momentem ludzkiej świadomości i kluczem do magicznej mocy. Jego maksyma brzmiała: „moc seksu to moc Boga”. Randolph uważał, iż w chwili, kiedy nowe życie ma szansę przedostać się ze sfery duchowej do materialnej, dusza otwiera się na doświadczenie energii kosmosu. Seksualna moc, jeśli właściwie zostanie ukierunkowana, jest w stanie dokonać olbrzymich przeobrażeń w życiu człowieka. Patrz m.in. J.P. Deveney, F. Rosemont, Paschal Beverly Randolph: A Nineteenth-Century Black American Spiritualist, Rosicrucian, and Sex Magician, State University of New York Press 1996 oraz   J. Godwin, Ch. Chanel, J.P. Deveney, The Hermetic Brotherhood of Luxor: Initiatic and Historical Documents of an Order of Practical Occultism, Samuel Weiser 1995.

[12] To prawdopodobnie ten okres zainspirował Naglowską do napisania w 1932 roku na poły biograficznej powieści Le Rite Sacre’ de l’amour magique („Tajemny rytuał magicznej miłości”).

[13] Ukazało się dwadzieścia numerów tego periodyku, a siedemnaście z nich wydano ponownie w 2009 roku w Milanie.

[14] „La Flèche” 15 marca 1931, nr 6. Przykazania te miały głosić powstanie nowej religii. Naglowska poprzedziła je następującym wprowadzeniem: „Przekazujemy owe przykazania w marcu jako dźwięki nowej muzyki”.

[15] Struktura ta dotyczy mężczyzn. O strukturze członkiń Braterstwa niewiele wiadomo – prawdopodobnie były nauczane bezpośrednio przez Naglowską. Patrz rozdział ósmy zatytułowany „Kapłanki miłości” w: Maria de Naglowska, Le mystère de la pendaison: initiation satanique selon la doctrine du troisième terme de la trinité, Editions de la Flèche 1934.

[16] J. Ewola, Eros Mysteries of Love: The Metaphysics of Sex, Inner Traditions 2001, s. 261.

[17] Podobnie wielopoziomowy charakter przyjmuje alchemia. Wpierw była sztuką metalurgiczną i rzemieślniczą. Następnie przyjęła formę operatywną, kiedy zaczęto wierzyć, iż wyposażeni w „tajemnice sztuki” kapłani naprawdę potrafili przemieniać metale w złoto. Wreszcie stała się sztuką spekulatywną – praca alchemika dotyczyła przeobrażeń wewnętrznych, a za laboratorium służył mu własny umysł. Takie rozróżnienie wydaje się również uprawomocnione w świetle alchemii seksualnej. Interpretacje te nie wykluczają się wzajemnie, niemniej ostateczna decyzja co do odczytania instrukcji Naglowskiej należy do Czytelnika.

[18] „La Flèche” 15 marca 1931, nr 6. Dokładny opis Złotej Mszy miał znaleźć się w książce Naglowskiej          Les nouveaux rites ternaires („Nowe ryty trójcy”), której prawdopodobnie nigdy nie ukończyła. Wymowny opis tego rytuału znaleźć można w Demons of the Flesh Nikolasa i Zeeny Schrecków: „W swej świątyni znajdującej się w pokoju hotelu w modnej dzielnicy Paryża Montparnasse, Naglowska regularnie przewodniczyła Złotej Mszy. Podczas tego rytu aż dwadzieścia kopulujących par tworzyło ‘magiczny łańcuch’ w podobny sposób, jak podczas tantrycznych orgii w obrębie kręgu celebrującego czakra-pudżę. Wygenerowana grupowo seksualna energia była często wykorzystywana do niszczenia wrogów, lecz w przeciwieństwie do innych satanistów Naglowska używała owych ‘diabolicznych operacji’ również do uzdrowienia członków swej grupy. Idea seksualnych rytuałów odprawianych ku chwale Lucyfera może przywodzić na myśl szalone i rozpustne orgie, lecz magia seksualna grupy Naglowskiej opierała się na precyzyjnie wyreżyserowanych i kontrolowanych rytuałach. Medytacyjny taniec, podobny do eurytmii i ruchów nauczanych przez Gurdżijewa, był częścią mszy i poprzedzał fazę kopulacji” – N. Schreck, Z. Schreck, Demons of the Flesh, s. 191.

[19] Na podstawie przekazywanych w Le mystère de la pendaison instrukcji oraz wspomnień kapłanek, możemy przypuszczać, iż rytuał powieszenia przechodzili jedynie mężczyźni. Kapłanki wydawały się spełniać rolę asystentek i towarzyszek.

[20] Randolph opublikował w 1863 roku The Wonderful Story of Ravalette, w której opisał technikę magii seksualnej pod nazwą „sen Sialam”. Przywódca O.T.O. oraz autor medytacji i rytuałów wykorzystujących seks, Aleister Crowley przemianował tę technikę na „sen Siloam” i opublikował w nieco zmienionej postaci w dokumencie Liber CDLI. Ero-komatyczna przejrzystość.

[21] Patrz Avant la guerre de 1936, w: „La Flèche” styczeń 1935, nr 20.

[22] Seabrook był znajomym Aleistera Crowleya i jednym z pierwszych badaczy haitańskiego voodoo. Interesowały go również fetyszyzm oraz praktyki sadomasochistyczne. W trakcie spotkań z Naglowską odkrył, iż inicjacyjne rytuały powieszenia wykorzystują techniki seksualnego powstrzymania oraz asfiksjofilii, czyli parafilii polegającej na zaspokojeniu seksualnym na skutek duszenia partnera lub bycia duszonym. N. Schreck, Z. Schreck, Demons of the Flesh, s. 197.

[23] Niektórzy badacze uważają, iż ruch Bataille’a – Akefale (gr. „bezgłowy”) – został stworzony pod wpływem nauk Naglowskiej. To intrygująca koncepcja zwłaszcza w kontekście inicjacji powieszenia.

[24] D. Traxler, The Reconciliation of the Light and Dark Forces, w: Maria de Naglowska, The Light of Sex,          s. 1-2. Drugą biografię napisał najbliższy uczeń Naglowskiej – Marc Pluquet. Patrz M. Pluquet, La Sophiale: Maria de Naglowska, sa vie – son oeuvre, Editions Gouttelettes de Rosée 1993.

Sataniczna Sofia – Maria de Naglowska

Post navigation